Unihome for dummies-

 

czyli uproszczona wersja opisu Inteligentnego budynku UNIHOME specjalnie dla:

 

początkujących,

zagubionych,

niektórych blondynek;-)

wyłożone przez autora nieniejszej strony

- w prostych pytaniach i odpowiedziach:-)

 

Co to jest intelignenty dom i czym różni się od normalnego domu ?

Dom Inteligentny to taki który sam wykonuje określone czynności, bez działania domowników, czyli tak jakby trochę sam myślał za nas. Dzieje się to dzięki zainstalowaniu w domu dodatkowych urządzeń elektronicznych. Najprostsze z nich to automatyczne włączenie i wyłączanie światła. Jeżeli wchodzimy do domu i samo zapala się światło w przedpokoju (jak ma to często miejsce w hotelach), a potem kiedy nas tam nie ma samo się wyłącza, to jest to bardzo prosty element inteligencji budynku. Bardziej skomplikowanym jest automatyczne zasłanianie rolet (wewnętrznych lub zewnętrznych). Rolety powinny się zasłaniać wtedy kiedy jest zmrok. No dobrze, ale jeżeli w dzień zrobi się na chwilę ciemno – to czy chcielibyśmy aby dodatkowo jeszcze zasłoniły się rolety zewnętrzne? A potem za chwilę (bo przeszła chmura) znowu się odsłaniały? Pewnie nie chcielibyśmy.... I tak się nie dzieje, bo jest automat „czekający z zasłonięciem żaluzji” na prawdziwy zmrok. No ale jeżeli chcielibyśmy aby rolety automatycznie zasłaniały się zawsze kiedy jest wichura? Hmmm... to budynek musi wiedzieć kiedy jest wichura. O ile zapalanie i gaszenie światła jest dość proste, o tyle układ elektroniczny który jest odpowiedzialny za zasłanianie rolet powinien być bardziej „inteligentny”. Rolety powinny się zasłaniać kiedy jest ciemno, ale nie w dzień, chyba, że jest właśnie wichura… Budynek musi sam mierzyć siłę wiatru i przekazywać tą informację do sterownika żaluzji. Jeżeli chcemy aby nasz dom „myślał za nas” i zasłaniał rolety wtedy kiedy rzeczywiście ma to sens (czyli niezależnie od pory dnia oraz zawsze podczas wichury) to właśnie wprowadza się systemy Inteligentnego Budynku. Budynek taki, dzięki zainstalowanym urządzeniom elektronicznym mierzy sobie bardzo wiele parametrów zewnętrznych (jak temperatura, siła wiatru natężenie słońca i wiele innych) i na tej podstawie podejmuje decyzje na przykład o zasłonięciu żaluzji oraz innych bardziej skomplikowanych czynnościach.

 

 

Czy budynek nafaszerowany elektroniką to budynek inteligentny ?

Otóż nie. Budynek który ma stację pogodową, która pokazuje jak mocny wieje wiatr, oraz budynek w którym zainstalowano sterowane pilotem żaluzje zewnętrzne to jeszcze nie budynek inteligentny. Różnica pomiędzy budynkiem inteligentnym ze stacją pogodową i żaluzjami a nieinteligentnym ze stacją pogodową i żaluzjami jest taka, że w budynku nieinteligentnym Pan domu (albo inna wskazana osoba) jak widzi, że stacja pogodowa pokazuje wichurę, to bierze z półki pilota i włącza zasłanianie żaluzji. W budynku inteligentnym odpowiednie urządzenie (tzw sterownik) automatycznie (a więc bez naszej wiedzy) o każdej porze dnia i nocy przekazuje informacje pomiędzy stacją pogodową a żaluzjami, powodując ich automatyczne zasłanianie i odsłanianie.

  

 

Ale czy to się opłaca ?

            Kompleksowe rozwiązanie systemu inteligentnego budynku (takie jak właśnie Unihome) daje nie tylko wygodę (jak w przypadku gaszenia światła czy zasłaniania żaluzji), ale również spore oszczędności pieniędzy. Jak to się dzieje? Przez wiele różnych czynników, ale głównie przez automatyzację i lepsze dopracowanie zarządzania energią w domu. Posłużmy się przykładami. Każdy z nas ma telefon komórkowy. Wiemy, że jeżeli dużo rozmawiamy to szybko się rozładowuje. Ale jak to się dzieje, że telefony jednych producentów „trzymają na baterii” 60 godzin a innej 120h ? (czyli bateria wystarcza nam na 60 godzin albo 120 godzin!). Jedna z odpowiedzi (nie wchodząc w techniczną dyskusję nad wyższością jednych baterii nad drugimi czy firmy NOKIA nad innymi), można powiedzieć, że ten który trzyma dłużej ma najczęściej lepiej zorganizowany system zarządzania energią z baterii! Czyli jeżeli nasz telefon jest w stanie „usypiać”, czy wręcz wyłączać niektóre swoje funkcje czy podsystemy (jak podświetlenie ekranu) na czas kiedy ich nie używamy, to jest szansa, że będzie dłużej działał na tej samej baterii niż podobny telefon który cały czas jest gotowy do wykonywania wszystkich operacji które chcemy wykonać (nie tylko dzwonić ale nagrywać robić zdjęcia odtwarzać muzykę). Oczywiście pozostaje problem jak najszybciej obudzić (czy włączyć!) te fragmenty, których przez pewien czas nie używaliśmy, a właśnie mamy zamiar użyć, a nie chcemy czekać aż się obudzą! Czyli czym lepsze zarządzanie energią daje szansę na mniejsze zużycie prądu. Z drugiej strony „zasypianie” nie może być nie odczuwalne dla użytkownika. To trudne ale możliwe do zrobienia. Do tego właśnie dąży się w Inteligentnych Budynkach. Wyobraźmy sobie sytuację, że wyjeżdżamy na weekend na narty. Jeżeli budynek może wyłączyć (lub zredukować) ogrzewanie w części lub całości (bo wie, że nas w domu nie będzie) to możemy sporo zaoszczędzić. No tak ale każdy powie – po co inteligencja skora można na sterowniku pieca ogrzewającego dom obniżyć temperaturę, i będzie to samo? A jednak nie to samo. Ważne jest to by po powrocie do domu było w nim jak najszybciej komfortowo (ciepło, wywietrzone, odpowiednia wilgotność). Tego nie zapewni zwykły sterownik pieca. Tu musi zadziałać urządzenie inteligentne, które (o ile mu o tym powiemy – np. przez SMS-a) odpowiednio wcześniej przygotuje domek na nasz powrót. Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana jeżeli mamy w domu oprócz tradycyjnego pieca na gaz np. panele słoneczne do ciepłej wody czy ogrzewania. Jeżeli wyobrazimy sobie, że jest zimowy weekend, budynek wie, ze nie potrzebujemy ciepłej wody w kranach (bo wyjechaliśmy na wspomniane narty), to dlaczego nie przełączyć tej ciepłej wody z paneli solarnych właśnie na ogrzewanie domu? No tak ale jak to zrobić, skoro nas w domu nie ma ? To właśnie może zrobić system Inteligentnego Budynku pod nasza nieobecność. Może on ogrzewać dom ciepłem ze słońca kiedy nas w nim nie ma! A w nocy, kiedy nie ma słońca, z powrotem włączyć piec gazowy! To samo może zrobić kiedy w domu jesteśmy, bo skoro ciepło ze słońca zalewa nas w dużej ilości za darmo, to jak jest go za dużo do zrobienia odpowiedniej ilości cieplej wody - to może być skierowane do grzejników (kaloryferów) Oszczędność na gazie - ogromna!

W domu Galia, gdzie w ten sposób zostało połączone kilka systemów ogrzewania w jeden „organizm” udało się uzyskać redukcję całorocznych kosztów na prąd i gaz o prawie połowę (dokładnie o 47% jest to szerzej opisane w zakładce „Ekonomika”).
 

 

 

Bezpieczeństwo w domu!

Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Ale właśnie system Inteligentnego Budynku może jak nikt inny dotąd, je zwiększyć! Bo jest on w stanie nie tylko optymalnie wyłączać i włączać ale również zapamiętywać i informować właścicieli o tym co zrobił i co się w nim aktualnie dzieje! System taki jak Unihome może wysyłać istotne informacje na komórkę (w formie SMS czy MMS) na pocztę e-mail czy na lokalne telewizory i komputer w domu (kiedy domownicy są w domu). System taki może również sam działać w sytuacjach zagrożenia – wywołując alarm czy sam powiadamiając grupę interwencyjną czy wręcz Straż Pożarną. Posłużmy się przykładem. Jeżeli mamy w domu kominek czy nawet piecyk gazowy pojawia się zagrożenie tlenkiem węgla czyli niebezpieczeństwo zaczadzenia. Wiele domów ma już zainstalowane czujniki CO (tlenku węgla) podłączone do systemu alarmowego. Wyobraźmy sobie sytuację kiedy ten bezwonny i trujący gaz zaczyna się w nocy wydobywać z nieszczelnej instalacji. W najlepszym przypadku domu tradycyjnego wywoła to w środku nocy alarm! Domownicy muszą zejść do centralki (lub klawiatury) alarmu by wyłączyć alarm i dowiedzieć się że jego przyczyną może być ulatniający się tlenek węgla. Tyle, że schodząc do tej centralki mogą przejść obok feralnego piecyka i się zaczadzić. Inteligentny Budynek (jak UNIHOME) nie tylko że nie będzie nas budził syrenami, ale przede wszystkim włączy maksymalny ciąg wentylacji (tak aby pozbyć się gazu) i jednocześnie wyśle do nas SMSa o treści: „Zagrożenie CO, nie schodź do salonu, otwórz okna” . Jeżeli nie zadziałamy w określonym czasie – potwierdzając że jeszcze żyjemy i działamy w określony sposób, IB włączy alarm i powiadomi Straż Pożarną lub/i grupę interwencyjną.

 

 

 
 

Jak ten Inteligentny dom właściwie działa ?

W typowym domu XXI wieku zainstalowane jest typowe źródła ciepła (do ogrzewania i ciepłej wody - np pieca gazowego, na węgiel drewno, czy każdego innego), zestaw urządzeń pozwalających nam komfortowo żyć, jak wentylacja czy klimatyzacja (niekoniecznie) lub kominek z rozprowadzeniem ciepła. Z drugiej strony mamy system alarmowy (często nawet z czujkami przeciw pożarowymi czy wykrywaczami gazów) jakiś pilot do bramy wjazdowej czy garażowej czyli wiele różnych ważnych urządzeń z których każde jest osobno sterowane. W Inteligentnym Budynku (IB) oprócz tych wymienionych juz systemów (które mogą być jak najbardziej typowe i "gotowe z półki" jak piec gazowy czy kominek) zainstalowane są różne dodatkowe urządzenia elektroniczne służące zintegrowaniu (czyli odpowiedniemu połączeniu) sterowania tymi wszystkimi systemami oraz prezentacją działania ich wszystkich razem. Jedne z nich (czujniki) zbierają wszelkie dane jak – temperatury (na zewnątrz i wewnątrz), fakt obecności mieszkańców, otwarcie okien, stan alarmu (wyłączony-załączony). Inne to wyłączniki oświetlenia (typu dzwonkowego a nie załącz-wyłącz, bo IB najczęściej oczekuje od mieszkańca jedynie zasygnalizowania chęci włączenia światła - wyrażonej właśnie jako krótkotrwałe przyciśnięcie przycisku, a nie wykonania samej czynności). Dzieje się tak dlatego, że prawo do wykonywania wszelkich włączeń przejmuje za nas IB. To on sprawdza nas czy po drodze od podjęcia decyzji do jej wykonania nie ma innych czynników wpływających na zasadność jej podjęcia. Następny element to elementy wykonujące dane działania (tzw. aktory). Praktycznie z punku widzenia IB wszelkie elementy wykonawcze są aktorami. Aktory - od najprostszych jak żarówka, system wywołujący alarm czy piec dostarczający ciepło, zawsze są zarządzane [włączane, wyłączane] przez system a nie przez mieszkańca domu. Kolejnym urządzeniem są sterowniki do których dochodzą kablami sygnały z sensorów i wychodzą do aktorów. Przekazanie tych działań w ręce Inteligencji Budynku powoduje, że mieszkaniec ma więcej swobody i w efekcie żyje mu się bardziej komfortowo bo nie musi myśleć o wielu czynnościach a jeżeli budynek posiada do tego dobrego „dyrygenta” – to właścicielowi żyje się również znacznie taniej. Dyrygent ten jest programem wgranym do wspomnianych sterowników. Jest to o tyle ważne, że w dobrym systemie inteligentnego budynku (jak UNIHOME) można taki program wymienić w sterowniku, jeszcze bardziej go optymalizując czy zmieniając dla indywidualnych potrzeb mieszkańców.

 

 

Co dają takie inteligentne połączenia pomiędzy systemami? 

Klasycznym przykładem jest tu współdziałanie systemu wentylacji/klimatyzacji z otwarciem okien. Jako, że nie ma sensu latem klimatyzować pomieszczeń gdzie otwarto okna, budynek albo nie pozwala na otwarcie okien gdy włączona jest klimatyzacja [jak np. w hotelu] lub częściej w domach mieszkalnych wyłącza klimatyzację podczas otwarcia okna [lub nie przyjmuje polecenia jej włączenia]. Oczywiście można to zrobić ręcznie, ale kto w dużym domu, gdzie życie toczy się na dwóch piętrach niezależnie będzie o tym pamiętał? Automatyzne połączenia dają komfort tego, że nie trzeba o nich myśleć oraz precyzję jakiej człowiek nigdy nie osiągnie (bo będzie wolał robić coś innego)

 

 

 

Kto tym wszystkim zarządza ?

Najistotniejszy elementu prawdziwego IB – czyli mózg całego systemu, określony już wcześniej żartobliwie jako „dyrygent” który dzień i noc zarządza wszystkimi urządzeniami w naszym budynku to BMS [Building Management System] czyli zintegrowany system zarządzania budynkiem. Unihome to właśnie klasyczny BMS. BMS to wspomniany zbiór programów sterowników który zbiera sygnały od wszystkich sensorów (np. włączników), podejmuje najbardziej optymalne decyzje i rozkazuje działania [lub po prostu wyłącza je] dla poszczególnych aktorów (czyli włączenie lub wyłączenie wentylacji). Wyobraźmy sobie, że wchodzimy do domu i automatycznie włącza się w naszym pokoju światło [o ile jest na zewnątrz ciemno], otwierają się żaluzje zewnętrzne, temperatura w pomieszczeniach podwyższa się [o ile odbiega od wcześniej przez nas zaprogramowanej], w łazience uruchamia się podawanie do kranu ciepłej wody (cyrkulacja ciepłej wody użytkowej), włącza się nasza ulubiona muzyka, a nasz domowy komputer włącza się i proponuje nam przeglądnięcie wszystkich zdarzeń które miały miejsce na zewnątrz budynku podczas naszej nieobecności, to właśnie wiemy, że jesteśmy w Inteligentnym budynku którego „dyrygent” sprawnie działa. Nowoczesny BMS składa się z wielu lokalnych sterowników, połączonych siecią a podłączony do niej lokalny komputer służy najczęściej do prezentacji ich pracy oraz ew. zapamiętywaniu stanów sensorów i aktorów z danego dnia tygodnia itp. Sterowniki te mogą być zamontowane w jednym miejscu – np. obok tablicy z bezpiecznikami – lub mogą być ukryte w każdym pomieszczeniu na ścianie [np. za obrazem]. To drugie rozwiązanie znacznie obniża koszty okablowania, szczególnie że w praktyce nie każde pomieszczenie wymaga osobnego sterownika.

 

 

Jak rozmawiać ze swoim inteligentnym domem?

czyli słowo o systemie powiadamiania użytkowników.

 

Warto również wspomnieć o systemach komunikowania się inteligentnego domu z użytkownikami. Współczesny IB zarządza taką ilością sygnałów, temperatur, stanów, że informowanie o nich wszystkich mieszkańca spowodowałoby spory zawrót głowy. Praktyka pokazuje, że [oprócz hobbystów którzy chcą wiedzieć wszystko] czym prostszy system komunikacji tym lepiej. Najprostsze z nich to potwierdzenia w formie kolorowych kontrolek (np. pokazujących włączenie się pieca), następne to systemy głośnomówiące (mówiące do nas co się ważnego w domu stało)/ Istnieją tez komputerowe programy prezentacyjne [wgrywane na nasz domowy komputer i dostępne z każdego zakątka Internetu] aż do specjalnych dużych naściennych paneli dotykowych prezentujących mieszkańcom w domu na miejscu prawie wszystko czego chciałby się dowiedzieć o swoim inteligentnym domku i pozwalające im zmieniać wszystkie parametry domu. Oczywiście cena prezentacji tej informacji znacznie rośnie z każdym wspomnianym rozwiązaniem. Osobnym zagadnieniem jest system informowania domu o zamierzeniach mieszkańców – bo nie każdy jest na tyle zdeterminowany by rozmawiać ze swoim budynkiem e-maliami przy pomocy komputera osobistego. Są to podobne systemy jak opisano powyżej jako systemy prezentacji, tyle że działają w drugą stronę. Warto więc pamiętać, że dobrze zaprojektowany system nie musi mieć super paneli dotykowych na ścianach, bo do komunikacji wystarczą zwykłe włączniki, komórka czy komputer [domowy komputer służący na co dzień do serfowania w Internecie, może mieć proste oprogramowanie prezentujące dokonania IB]. W rezultacie to sam inwestor decyduje o sposobie a tym samym kosztach i zakresie systemu komunikacji i prezentacji, który nie jest niezbędny do sprawnego zarządzania budynkiem.

 

 

Po co to wszystko ? 

 

Dla komfortu życia we własnym domu! Czyli po to by nie biegać i zasłaniać okien, kiedy jest wichura czy ciągle gasić za sobą światło. Ale czy tylko zasłanianie żaluzji i automatyczne gaszenie światła uzasadnia dodatkowe wydatki na takie urządzenia? Oczywiście nie. Systemy Inteligentnego domu mogą sterować (i w dobrych instalacjach to robią) dosłownie wszystkimi podsystemami elektronicznymi w domu. W koncepcji Unihome sterują ogrzewaniem, ciepłą wodą w kranach, wentylacją i klimatyzacją, zasilaniem awaryjnym, alarmem, podlewaniem ogrodu a nawet pracą odkurzacza, ekspresu do kawy czy zmywarki do naczyń.

Kiedy się to wszystko włączy i to zacznie samo wszystko robić, wtedy możemy usiąść w wygodnym fotelu z pismem dla blondynek (wiem bo sam to robię!) i słuchając ulubionej muzyki osiągnąć pełnię niczym nie zmąconego komfortu:-)))))